Najczęściej popełniany przez przedsiębiorców błąd!

Kim jest Twój klient idealny?

Serio najczęściej! Gdzie się nie obejrzę tam widzę powielanie tego nieszczęsnego błędu. Niezależnie od wielkości firmy, od branży, od rodzaju produktów czy usług… Ba! Sama to do niedawna robiłam. Wiem dobrze jak łatwo wpaść w tą pułapkę, nawet jak się dobrze wie, że to błąd! Chodzi o brak określenia kim jest Twój klient idealny.

Gdzie się nie obejrzę widzę firmy, które próbują zadowolić wszystkich… no bo przecież skoro moja oferta pasuje każdemu/każdemu przedsiębiorcy/każdej kobiecie to czemu miałabym ograniczać sobie grupę docelową, nie? No właśnie: NIE! To nie są czasy rewolucji przemysłowej, gdy produkt dla mas był gwarantem sukcesu biznesowego… oj nie, to już bardzo nie są te czasy. Teraz jesteśmy z każdej strony atakowani przekazem reklamowym. Spróbuj przejść ulicą i nie dostać z 5 reklam po oczach (z szyldów/banerów/opakowań leżących obok śmietnika). Rozejrzyj się po pokoju w którym siedzisz – ile widzisz elementów identyfikacji wizualnej? Na książkach, urządzeniach, pudełku od gry, na butelce wina, czy co tam masz do wypicia 😉

Nasze głowy przystosowały się do takiego środowiska poprzez ignorowanie tych znaków. Dlatego nie zauważamy ich i nie analizujemy każdego z osobna. To samo się tyczy przekazu w mediach społecznościowych, czy na portalach. Nasze mądre mózgi potrafią wyfiltrować tylko to co nas interesuje i ignorować całą resztę. Jeśli więc chcesz, żeby Twój przekaz nie był wyfiltrowywany przez wszystkich zdecyduj się do kogo mówisz. I mów tak, żeby ta osoba mogła rozpoznać, że to coś dla niej. 

Kim jest Twój klient?

Mówienie do wszystkich lub do zbyt szerokiej grupy jest najczęściej popełnianym przez przedsiębiorców błędem. Zauważ, że wszyscy spece od marketingu mówią to samo! Jedynym sposobem na robienie skutecznego marketingu jest określenie kim jest Twój klient – klient idealny i jak możesz pokazać mu, że rozwiążesz jego problem. W tych czasach nie ma innej drogi. Pewnie sobie myślisz “ale ja najpierw doszłam do tego co chcę/umiem robić i dopiero teraz potrzebuję znaleźć klientów na to”. Tak też się da! Nazywa się to niszowanie – dookreślenie swojej niszy rynkowej. I niech Cię nie zwiedzie określenie “nisza” – nie chodzi o taki zakamarek rynku, gdzie nie ma pieniędzy. Chodzi o bardzo jasno określony kawałek rynku, którego przedstawicieli można opisać za pomocą jednej przykładowej osoby dobrze reprezentującej całą niszę.

Awatar Klienta Idealnego, czyli klient idealny jako żywy

Pojęciem klient idealny może być trochę mylące, moim zdaniem nie do końca oddaje to czego Ci trzeba. Nie chodzi o to, żebyś sobie wymarzyła kto będzie idealnym klientem. Chodzi o to, żebyś zlokalizowała wśród swoich dotychczasowych płacących klientów tych, którzy wracają, kupują najwięcej, najchętniej, są najbardziej opłacalni. To dla nich Twoja oferta jest najlepiej dopasowana. Ich silną potrzebę zaspokajasz swoją ofertą. Teraz cała sztuka w znalezieniu większej ilości takich osób i dotarciu do nich. Jak już zlokalizujesz swoich najbardziej opłacalnych klientów, rozpisz sobie po kolei każdego:

  • kim są?
  • jakie ich potrzeby kryją się za zakupami u Ciebie?
  • dlaczego wybrały Ciebie?

Na podstawie tych danych postaraj się stworzyć jedną postać, która będzie reprezentatywna dla Twoich klientów. Ja lubię nazywać tą postać Awatarem Idealnego Klienta. 

Jak masz takiego AIK dookreślonego, nadaj mu imię i opisz jak najszerzej co to za człowiek ten Twój AIK. Teraz tworząc plan marketingowy, posty na profilach, czy blogu pisz tak, żeby to było wprost do Twojego AIKa. Tym sposobem masz sporą szansę uniknąć miałkich tekstów “do wszystkich” i przebić się przez filtrowanie nieistotnych treści w głowach Twoich nowych klientów.

Niszowanie bez danych sprzedażowych

Może też być tak, że nie masz takich danych. Jeśli sprzedajesz przez sklep online i nie masz kontaktu ze Swoimi klientami, nie przykładałaś wagi do dowiadywania się kim właściwie są i czego chcą lub dotychczasowych klientów masz z bardzo różnych “światów” powyższa metoda raczej nie zadziała. Wtedy pozostaje potestować własne założenia. Możesz zacząć od wymyślenia z kim tak najbardziej chcesz pracować? Albo jakie środowisko Cię ciągnie, albo do kogo najprościej Ci jest dotrzeć. 

Wypisz różne pomysły, które chodzą Ci po głowie i sprawdź kilka. Opisz ich i ich potrzeby, napisz kilka postów dokładnie do nich, wymyśl jakie zdjęcia będą idealne. 

Szewc bez butów chodzi

Wspomniałam na początku, że sama się w ten błąd wpakowałam. Choć doskonale wiem jakie to ważne! Nie jest tak, że olałam określenie kim jest mój klient idealny, mój AIK. Określiłam go, tzn ją bardzo dokładnie… ale błędnie 🤷‍♀️No i świat się nie zawalił. Widziałam, że nie gra i testowałam różne pomysły… aż trafiłam. Zrobiłam badanie rynku na własne potrzeby i kilka testów nowej koncepcji na grupach. I pykło! Znalazłam właściwe określenie mojej grupy docelowej. Właściwie wróciłam do pierwszego pomysłu, tylko zawęziłam i sprecyzowałem. Użyłam znacznie prostszego określenia – zamiast opierać się o ideologię Zero Waste, co próbowałam na początku robić, postawiłam na jednoznaczne fakty – twórcy produktów fizycznych.

Właściwie twórczynie! Wszyscy moi dotychczasowi klienci to kobiety. A ja planuję uruchomić niebawem programy grupowe, gdyż uwielbiam brać w takich udział i widzę ich ogromną wartość. A jedną z tych wartości jest dla mnie bycie w gronie podobnych do mnie kobiet. Dlatego niniejszym ogłaszam iż rok 2020 jest dla mnie rokiem pomagania twórczyniom produktów fizycznych w rozwoju ich marek. Jako, że jestem z tych co muszą ratować Świat to zamierzam (całkiem przy okazji) wspierać je we wprowadzaniu biznesowego Less Waste.

Zapraszam 

Szykuję pierwszy program grupowy dla twórczyń produktów fizycznych już na styczeń! Zaraz zacznę o nim opowiadać, ale już teraz szukam 5 twórczyń, które zechciałyby poświęcić mi 10 minut i odpowiedzieć na kilka moich pytań. W zamian służę swoją wiedzą i odpowiem na kilka Twoich 💚 Jeśli jesteś chętna napisz