Ekologia, czyli co?

Eko, bio, organiczne, naturalne – biznes prześciga się w wykorzystywaniu tych określeń do budowania pozytywnego wizerunku. Niestety często służą one zwiększeniu sprzedaży, a nie ochronie środowiska. Moją osobistą misją jest wspieraniem małych firm  dbających o środowisko i inspirowanie kolejnych, żeby wprowadzały pro-środowiskowe zmiany. Siłą rzeczy walka z eko-ściemą (po angielsku greenwashing) jest w realizacji tej misji ważna. Nim głębiej zanurzam się w świat pozytywnych małych firm tym więcej dobra odkrywam i mniej ściemy! Mam podejrzenie, że greenwashing jest domeną korporacji, a małe firmy, jednak częściej są autentyczne 💚 

Ponieważ będę na blogu pisała o ekologii z perspektywy biznesowej zaczynam od wyjaśnienia co rozumiem pod tym pojęciem.

 

Ekologia

Ekologia jest właściwie dziedziną nauki zajmującą się zależnościami w środowisku naturalnym – oddziaływaniem organizmów na inne organizmy oraz na ich środowisko. To co w praktyce rozumiemy pod tym hasłem to szeroko pojęta ochrona środowiska lub wręcz samo zwrócenie uwagi na naturę. Ten ostatni aspekt trochę mnie bawi, a trochę smuci. Bo jeśli siedzimy zamknięci w budynkach, otoczeni wszelkimi możliwymi tworzywami sztucznymi i – powiedzmy, że jesteśmy jeszcze dziećmi – malujemy farbami plakatowymi na bielonym papierze drzewa, czy budujemy konstrukcje z nieszczęsnych plastikowych rurek do napojów… to nazywanie tego zajęciami ekologicznymi jest hipokryzją. Najbliższe mi podejście do ekologii to Zero Waste, czyli dążenie do zredukowania (Zero) odpadów (Waste). To jest sposób, by zapobiec katastrofie naturalnej, którą zapowiadają naukowcy z powodu wszechobecnych cząstek tworzyw sztucznych, które nie rozkładają się tylko rozbijają na mikrocząstki i w takiej formie wnikają do wód gruntowych – pijemy je, jemy jedząc ryby i mięso, wpływa też na organizmy na całym świecie. Ograniczanie odpadów wydaje się być rozsądnym podejściem, a idea Zero Waste ujmuje to w ramy 5R:

  1. Refuse – odmawiaj zbędnych rzeczy, które szybko wylądują w koszu: ulotek, katalogów, jednorazowych opakowań, próbek i wszelkich rzeczy, których nie potrzebujesz.
  2. Reduce  – ograniczaj liczbę przedmiotów, otaczaj się tylko tym, czego faktycznie używasz i co jest ci niezbędne do życia. Bądź rozsądny podczas zakupów.
  3. Reuse – używaj ponownie, znajdź zastosowanie dla tego co już masz zamiast wyrzucić – jak słoiki i opakowania po kosmetykach, zamień jednorazówki na przedmioty wielokrotnego użytku – termosy, naczynia, artykuły higieniczne.
  4. Recycle – segreguj i przetwarzaj – właściwa segregacja umożliwia ponowne przetworzenie, więc zmniejsza zanieczyszczanie odpadami. Co się da naprawiaj lub przekazuj w miejsca, gdzie przerobią to na coś nowego.
  5. Rot – kompostuj odpadki organiczne. Kupuj rzeczy, które gdy się zużyją, można kompostować – drewnianą szczoteczkę do zębów, konopną myjkę do naczyń, itp.

 

Zakupy ekologiczne

Pod tym hasłem wszyscy widzą marchewkę, jajka, ewentualnie kosmetyki i chemię domową, gdyż takie produkty można spotkać z certyfikatami ekologicznymi. Jednak certyfikaty dotyczą wyłącznie uprawy/hodowli, co już jest samo w sobie świetne, bo oznacza mniej chemii wsiąkającej w gleby, ale pomija inne koszty, które ponosi środowisko: szlak węglowy, czyli zanieczyszczenia wynikające z transportu oraz niepotrzebne opakowania, które są zwykle z tworzyw sztucznych, jednorazowe i ich czas rozkładu może sięgać kilku tysięcy lat. W tych codziennych zakupach – spożywczo chemicznych – szczególnie istotne jest kupowanie świadomie, bo z tych zakupów powstaje codziennie w domach i biurach najwięcej śmieci.

 

Produkty ekologiczne

Co poza jedzeniem i chemią może być ekologiczne? Wszystko! Wszystko może i powinno być zaprojektowane i stworzone w poszanowaniu natury. Niestety jakie są realia każdy wie. Szczęśliwie widać zmiany! Technologie umożliwiają produkcje kompostowalnego plastiku, wytrzymałych tkanin ze zużytych butelek i imitacji skóry z obierek z jabłek. Nieraz wystarczy mała zmiana po stronie producenta – pakować sprzedany produkt w kartonik zamiast foliopaku, pakować w używane folie (zwłaszcza bąbelkowe – te się nie psują) zamiast wyrzucać każdorazowo i zużywać kolejną jednorazówkę. 

 

Po co nam ekologia?

Słyszałeś o wielorybach, ptakach i żółwiach, które ginął w męczarniach po zjedzeniu folii i innych tworzyw? Chyba wszyscy już słyszeli. O wyspie śmieci na Atlantyku, która ma 1,6 mln km² powierzchni, czyli jest większa powierzchni Polski x 5 (!) zapewne też słyszałaś/eś . To daleko, ale tworzywa sztuczne nie ulegają rozkładowi tylko najwyżej rozsypują się na mikrocząsteczki, które wnikają w gleby, do wód gruntowych, trafiają do rzek, jezior i mórz, a następnie do wszystkich organizmów żywych, co oznacza, że ludzkość i inne organizmy zatruwa się plastikiem każdego dnia coraz bardziej. Co wyniknie z tego gigantycznego eksperymentu?

Poczyniłam tu ogromne uproszczenie, jeśli chcesz zrozumieć o czym piszę polecam obejrzeć dokument A Plastic Ocean (np. na Netflixie) piękny, straszny i dokładnie wyjaśniający w czym rzecz.